10 Polskich marek streetwearowych na eksport ?

0
polskie marki streetwearowe turbokolor

Streetwear w Polsce to historia stosunkowo młoda. Tak naprawdę rozkwit tej subkultury przypada gdzieś dopiero na rok 2010. Polscy producenci wyczuli na naszym rynku niszę, którą postanowili zaspokoić. Zaczęli tworzyć marki streetwearowe na wzór tych zza oceanu.  Jak na razie nie mogą się do nich nawet porównywać, ale cieszy nas fakt, że w końcu zaczęli próbować czegoś nowego.  Jedni radzą sobie lepiej, inni trochę gorzej. Nie zmienia to faktu, że jest kilka marek, z którymi my jako ludzie związani w mniejszym lub większym stopniu z tą subkulturą  możemy wiązać większe nadzieje.

Zacznę od dwóch brandów, które mają wypracowaną już swoją markę i cały czas ich tendencja sprzedażowa kształtuje się wzrostowo. Tak mi się w każdym bądź razie wydaje.

Pierwszą z nich jest Misbehave. Marka założona przez Natalię i Kasię ponad 4 lata temu. Marka, która moim zdaniem początkowo bardziej zahaczała o kulturę streetwearową niż teraz, ale nie zmienia to faktu, że nadal możemy się dopatrzeć w ich kolekcjach wiele motywów zaczerpniętych właśnie z mody ulicznej. Dziewczyny wypracowały są już przez te lata markę znaną nie tylko w Polsce, ale w Europie, a nawet na świecie.

kurtka-misbhv-love-hurts-unikat

 

Kolejną marką jest Turbokolor. Brand założony przez Pawła “Swanskiego” Kozłowskiego oraz dwóch jego przyjaciół w 2007r. Marka, która ma swoje korzenie w streetarcie oraz skateboardingu. Na pewno duży rozgłos przyniósł im sam założyciel bo jest bardzo znanym, nie tylko w Polsce, malarzem i grafikiem. Z ostatnich prac poza swoją firmą możemy podkreślić projekt limitowanej butelki Absoluta tylko dla Polaków. Swanski ma na tyle unikalny styl, że ciężko go pomylić z kimkolwiek innym. Po prawie 6 latach działalności marki oprócz wielu Polskich sklepów, w których możemy zobaczyć ich rzeczy, chłopaki nie próżnują i działają również z wieloma punktami w całej Europie.

turbokolor promo

 

Teraz skupię się na markach, które nie wypracowały sobie jeszcze takiej renomy, ale moim zdaniem są na dobrej drodze.

1. Transmission istnieje na rynku od 4 lat, a swoje korzenie ma w subkulturze rowerowej, a dokładnie bmxowej. Od pewnego czasu bardzo mocno odbili  od tego tematu i starają się tworzyć rzeczy, które zaspokajają o wiele szersze grono klientów. Przecierają nowe szlaki i tworzą rzeczy, których w Polsce tworzenia nikt jeszcze się nie podjął. Przykładami mogą być drewniane okulary, które zostały stworzone z drewna z bezpiecznych plantacji czy akcesoria z prawdziwej skóry. Do tego dochodzą np. koszulki wykonane z bawełny organicznej. Dzieła dopełniają ciekawe wzory, fajne lookbooki, które przyciągają uwagę i fakt, że większość rzeczy jest wypuszczana w limitowanych edycjach co wzmaga popyt.

Okulary-Transmission-Wooden-Sunglasses-Zajawka

2. Projekt Mleko powstał w 2009 roku w stolicy województwa Pomorskiego czyli Gdańsku. Jak piszą na swojej stronie “Wykorzystując nasze doświadczenie graficzno-projektowe oraz inspiracje designem,sztuką ulicy, popkulturą i folklorem tworzymy ubrania o ciekawych formach i nowatorskich grafikach.” Ja osobiście mam wrażenie, że kiedyś o marce było głośniej, a sama marka jakby trochę zatraciła się w jakimś letargu. Mam nadzieję, że to tylko taki zimowy przestój i że pierwsze oznaki wiosny dadzą im kopa do działania.

Projekt-Mleko-Lookbook-z-kolekcją-Wiosna-Lato-2012

 

3. Hazel21 jest marką młodą, ale świetnie sobie radzącą i bezbłędnie wyczuwającą najnowsze trendy i nisze w naszym rynku, które łatwo są w stanie zaspokoić. Podążanie za tym co dzieje się na rynkach amerykańskich to bardzo dobre posunięcie z ich strony bo są moim zdaniem jedną z nielicznych Polskich marek, która potrafi rozpoznać czego aktualnie potrzebują ich klienci. Jednak przed wchodzeniem na szerszy rynek, pierwszą rzeczą jaką powinni zrobić to usprawnić swój sklep internetowy bo psuje cały efekt fajnie zaprezentowanej strony.

lookbook-hazel21-wiosna-2012-5

4. The Hive  wywodzi się ze stolicy małopolski – Krakowa i powstała w 2011 roku. Pomimo tego, że aktualnie ciężko jest wbić się na rynek i zgarnąć klientów (mam na myśli dziedziny nie tylko ciuchowe), Hive’owcy poradzili sobie dość sprawnie i teraz ich rzeczy są sprzedawane, oprócz ich sklepu internetowego, w sześciu polskich sklepach z tematyką streetwearową. Patrząc na to co zaprezentowali w swojej najnowszej kolekcji widzimy połączenie klasyki i prostoty z ciekawymi, trochę mrocznymi momentami grafikami. Jak na razie jest ciekawie. Co będzie dalej, czas pokaże.

the hive

 

5. Anthem Wear to chyba najmłodsza marka, którą dzisiaj Wam prezentujemy. Ich pierwszy lookbook, który widzimy na blogu to kolekcja wiosna 2012. Z racji tego, że marka się dopiero rozwija, produktów na ich stronie zobaczymy stosunkowo niewiele. Nie zmienia to faktu, że wzory są ciekawe, a zarazem bardzo proste.

297242_401929893208995_703451126_n

 

6. Arriba Wear na swojej stronie zamiast suchego opisywania faktów na temat ideologii, którą się kieruje prezentuje nam to w formie wiersza, którego pierwsze wersy brzmią tak: “Arriba to twarz ideii Wzwyż. Błędny rycerz tekstylnych krain. Ambasador wszelkich zajawek. Strój rozmarzonego perfekcjonisty. Antykamuflaż bojownika o wyzwolenie kolorów(…)” Powoduje to, że jesteśmy zaciekawieni w jaki sposób marka chce przekazać te wartości poprzez swoje produkty. Z mojej strony nastąpiło małe zawiedzenie ilością produktów bo jest ich po prostu w sklepie niewiele. Nie zmienia to faktu, że widać w marce potencjał, który mam nadzieję, że marka w dobry sposób wykorzysta.

1

 

7. The Urban Beard jest marką, której nazwa jest co najmniej zabawna. Logo, które widzimy po wejściu na ich stronę również. Wzory oraz motywy z których korzystają w swoich rzeczach są nie tyle co oklepane, ale bardzo popularne ostatnimi czasy. Jak na razie ciężko oceniać jakie szanse ma ta marka na “wybicie się”, ale myślę, że baczna obserwacja pokaże co dalej się z brandem będzie działo.

t-shirt-explicitly-born

 

8. Intruz Clothing to brand, który na naszym rynku istnieje już długi okres. Pierwszą kolekcję Intruz Streetwear wypuścili w 2005r. Marka z bardzo dużym potencjałem, wykorzystanym na pewno na rynku Polskim. Ich rzeczy można kupić w prawie dwudziestu Polskich sklepach. Pierwszy Polski brand, który wypuścił kolaborację ze Starterem. Do tego dochodzi wiele innych z różnymi artystami, sklepami itd.

Snapback-Starter-x-Intruz-Clothing-Logo-1

 

9. Liestyle może nie jest stricte streetwearową marką, ale wyrobiła sobie przez te kilka lat od momentu powstania dużą renomę. Liestyle najłatwiej scharakteryzować tak: cycki, cycki i jeszcze raz cycki. Ale kto ich nie lubi. A jeżeli ładną panią z ładnymi piersiami można mieć na koszulce to dlaczego nie. Do tego dochodzi cała oprawa czyli imprezy, wpisy na blogu i inne akcje. Wujaszek Liestyle odwala kawał dobrej roboty.

188657_167398616642885_102335416482539_321604_6391837_n

 

10. Fameless to marka, która przeżyła swój rozkwit gdzieś w 2012, a później nagle umarła nie wiadomo dlaczego. Wypuścili kilka ciekawych wzorów bluz, koszulek , czapek. Znalazły się nawet produkty dla pań. Wydawało się, że drzemie w nich duży potencjał, a w marce duża siła, którą będą starali się wykorzystać. Jak na razie żadnych ruchów z ich strony nie widać. Może jeszcze ruszą, zobaczymy.

fameless-jesie-2011

 

To co Wam przedstawiłem to tylko mała część tego co przygotowali dla nas Polscy producenci w ostatnich czasach. Jestem bardzo ciekawy jak potoczą się losy marek tych, które przedstawiłem i tych mniejszych, których JESZCZE Wam nie przedstawiłem. Wszystko w swoim czasie.

Zobacz także: Komputerowa czcionka stojąca za sukcesem designu Off-White?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here