Jak powszechnie wiadomo, amerykańscy artyści i sportowcy lubują się w kosztownych gadżetach, takich jak biżuteria. Niestety jest to również łatwy łup dla złodziejów, o czym niejednokrotnie przekonywały się najpopularniejsze persony.

Była gwiazda NBA, Allen Iverson nie jest wyjątkiem. W dniu wczorajszym, do hotelu Sofitel w Filadelfii pod nieobecność koszykarza, doszło do kradzieży. Kamery zarejestrowały wizerunek podejrzanego, który wyniósł z pokoju torbę z biżuterią. Jak wynika ze wstępnych informacji, jej zawartość może mieć wartość około 500 tysięcy dolarów, co daje 2 mln złotych. Podejrzany na obecny moment nie został ujęty, jednak jego wygląd może być mylący gdyż jest dość szczupłym, nierzucającym się w oczy młodym mężczyzną.