Rynek obuwia, a nawet samej odsprzedaży zmienia się w mgnieniu oka. Dziś, firmy mogą pozwolić sobie na zdecydowanie szerszy wachlarz wydań, a z uwagi na to, że sportowy styl jest postrzegany w nieco inny sposób, mają również większy zakres współprac.

Gdybyśmy zapytali która firma zapoczątkowała projekty u boku domów mody, wielu postawiłoby na Supreme x Louis Vuitton. Zdecydowanie odegrał wielką rolę w dokonaniu zmian na rynku, jednak czy aby ma postać pionierską – bynajmniej. Pod lupę, powinien trafić projekt Puma x Alexander McQueen, który przedstawiono już w 2006 roku. Nie ukrywamy, że kolekcje raczej nie porywały fanów sportowego obuwia, jednak powodem nie była sama cena. Design nawiązywał początkowo do anatomii, jednak znacznie odbiegał od tego, za co wielu z nas uwielbiało sneakersy. Dość ograniczona paleta barw, inny target klientów to jedne z przyczyn, dla których modele są nieco zapomniane. Mimo tego, że kolekcje nie utorowały losów dzisiejszych projektów, na tamte czasy była to dość niecodzienna współpraca.

Wielu z nas, pamięta także partnerstwo obecnego dyrektora kreatywnego Moschino oraz adidas. Pierwsze efekty pracy ujrzeliśmy w 2002, jednak kolekcja na bazie Wings JS & Bears JS – przedstawiona kilka lat później, zdobyła największą popularność. W modelach mogliśmy zobaczyć wielu artystów takich jak Lil Wayne, Rihanna czy Kanye West.

W międzyczasie, oczekiwania klientów oraz postrzeganie obuwia sportowego uległo zmianie. Decydującym czynnikiem jest nie tylko opłacalność (dzięki rozbudowanemu rynkowi odsprzedaży, który jest równie lukratywnym biznesem) ale i udział firm takich jak Vetements. Jeszcze kilkanaście lat temu, high fashion było wyrazem luksusu i elegancji – w której brakowało miejsca na luźniejszy styl. Połączenie przeciwstawnych cech, dołożyło swój wkład w spory postęp. Przykładem może być różnorodność linii CdG, Off-White, Palm Angels czy HBA.

W 2016 roku światło dzienne ujrzał projekt Vetements x Reebok ”Genetically Modified Pump” – masywny design nawiązuje także do stylistyki daddy shoes. Stosunkowo młoda firma zaliczana do produkcji luksusowych dóbr, odnosi spore sukcesy. Nierzadko odbiorcami tego typu projektów są artyści, którzy z chęcią łączą niezobowiązujący strój z luksusem. Nie sposób zapomnieć o połączeniu sił z Championem, czego efektem była kolekcja odzieży. Cechowały ją lampasy, zbyt długie rękawy ale i niezastąpione logo mistrza. Klasyczny look połączono z niecodzienną stylistyką, a same produkty wyprzedały się w mgnieniu oka. I tym razem, fanów nie przeraziły spore ceny. Równie ciekawy projekt ukazał się w towarzystwie Off-White, co pokazało że wówczas niemalże stuletnia firma, ma szansę podbić serca wraz z młodymi twórcami.

Rok później, Reebok zawiązał współpracę z Pyer Moss co zaowocowało zdobyciem tytułu ”Collaboration of the Year” – Footwear News. (Sam projektant, trafił w szeregi przedsiębiorstwa jako dyrektor artystyczny).

Docieramy do duetu Supreme & Louis Vuitton, który z pewnością wiele zawdzięcza ówczesnemu dyrektorowi artystycznemu. Kim Jones mimo pracy w domu mody, zdobywał doświadczenie w doprawdy wielu miejscach. Podczas studiów, pracował w jednej z firm dystrybucyjnych – Gimme 5, będącej właścicielem Streetwear The Hideout. Cytując jeden z wywiadów;

”You can’t have the conversation of New York men’s wear without Supreme right now, because it’s such a massive global phenomenon, I used to work when I was at college unpacking boxes of Supreme at a company in London that distributed it when it was just starting out, so it’s something I’ve known all along in my life.”

Fani obydwu firm wyczekiwali oficjalnej premiery kolekcji, która ostatecznie zadebiutowała na przełomie czerwca i lipca 2017 roku. Była nie tylko sporym sukcesem ale i napędem do zmian. Domy mody zauważyły opłacalność ale i stanęły przed sporym wyzwaniem. Obecnie, z pełną odpowiedzialnością możemy przyznać, że ruch przyczynił się do obecnego stanu rzeczy. Rok później, Christie’s zorganizowało specjalną licytację dot. nowojorskiej kultury ulicznej. Jednym z produktów była walizka współpracy, którą sprzedano za 104 tysiące dolarów.

Na chwilę pozostajemy przy LV, a konkretniej następcy dyrektora artystycznego. W 2017 roku, ujawniono również efekty pracy Off-White x Nike, które okryły się niemalże legendarną sławą. Kontynuacja jak i ceny odsprzedaży modeli takich jak m.in. Air Jordan 1 ”Chicago” są na to najlepszym przykładem. Co ważne, detaliczne ceny Nike pozwoliły na zakup szerszemu gronu osób (choć i to było sporym wyzwaniem, zważając na zainteresowanie). Virgil Abloh może z dumą patrzeć na kolekcję ”The Ten” a my wierzymy, że jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Naszej uwadze nie uszło partnerstwo włoskiego domu mody FENDI u boku marki FILA. Po raz kolejny mogliśmy zobaczyć pokaz mody, którego efekty mogły podołać zarówno oczekiwaniom fanom elegancji, jak i sportowego wydania. Była to tym samym kolejna współpraca, która torowała drogę fashion i mody ulicznej. Debiut miał miejsce już w 2018 roku.

Zbliżamy się do ostatnich kolaboracji, które podbiły serca wielu z nas. Prada & adidas nie czekały zbyt długo na premierę pierwszej części kolekcji. Wówczas, wywołała ona dość zróżnicowane odczucia, ponieważ na horyzoncie pojawiały się informacje o Jordan Brand x Dior. Pod koniec 2019 roku, do sprzedaży trafiło klasyczne wydanie Supertstar, wraz z towarzyszącą torbą w śnieżnobiałej odsłonie (3 170 $). Fani klasyki i minimalizmu mogli być spełnieni, natomiast część z nas wydawała się rozczarowana prostotą. Wybór modelu nie był przypadkowy, ponieważ premiera wiązała się z obchodami 50 rocznicy sylwetki.

Trwająca pandemia oraz miniona kwarantanna popsuła plany wielu z nas, a w tym przedsiębiorstwom. Z tego względu, wiele premier zostało przeniesionych w czasie, nierzadko podgrzewając temperaturę. Zmiany dotknęły również Jordan Brand x Dior, a sama premiera ostatecznie odbyła się 8 lipca. Do sprzedaży trafiły dwie sylwetki – Air Jordan 1 High (2000 ‎$) oraz wersja Low (2200 $). Ukazano również elementy odzieży jak i akcesoriów, choć buty były głównym obiektem zainteresowań.

Odzież i obuwie to nie jedyny sektor, który ściśle współpracuje. Na przestrzeni ostatnich lat widzieliśmy doprawdy szalone partnerstwa. Począwszy od zawiązania współpracy Virgila Abloha z Mercedes-Benz, Vetements x DHL, skończywszy na BAPE x UNDEFEATED x ASSC ”Gran Turismo”. Jesteśmy pewni, że są z nami również sympatycy zegarków. W 2013 roku, ujawniono fotografię zegarka Rolex x Supreme. Plotki głoszą, że wyprodukowano wyłącznie 20 egzemplarzy w formie F&F, natomiast dwa lata później, mogliśmy zdobyć jeden z nich. Cena opiewała na 50 tysięcy dolarów, co w przypadku popularności i kunsztu firmy, a i dostępności, wcale nas nie dziwi.

Partnerem podobnego projektu była japońska marka A Bathing Ape – po raz pierwszy, w 2017 roku. Rok później, uhonorowano 25 lecie marki współpracą z Bell & Rose. Fakt faktem jest to niższa półka cenowa, choć nadal imponująca.

Podsumowując, dzisiejsze realia i oczekiwania znacznie różnią się od lat ubiegłych. Trudno stwierdzić, czy podobne formy współpracy okryłyby się podobnym sukcesem dekadę temu. Naszym zdaniem – wątpliwe. Wpływa na to m.in. rosnące zainteresowanie coraz to większej liczby osób. Dziś, posiadanie kilkudziesięciu par butów nie czyni z nas sneakerheadów. Wpływ na rozwój niewątpliwie możemy zawdzięczać również platformom odsprzedaży. Zakup i sprzedaż nigdy nie była tak łatwa jak dziś. Powyżej, przedstawiliśmy wyłącznie garstkę firm, które podjęły się wspólnych działań. Są one jednak symbolem tego, co obecnie nas otacza. Ponadto, udowadniają że klient jest w stanie zapłacić naprawdę słono za wymarzony produkt. Cena odsprzedaży wydania za 150 dolarów, może być równa temu o pięciokrotnie wyższym retailu. Stawki ustawiamy my – i to my tworzymy rynek.