Dawid Wichura sieje sieje wiatr

0

Każdy z nas kiedyś zabłądził w dziwnych zakątkach YouTube oglądając np. filmiki z kąpiącą się kapibarą. Mnie kilka dni temu zdarzyło się pogrążyć w czeluściach SoundCloud’a natykając się na artystę (?) o pseudonimie Dawid Wichura.

Co usłyszałem? Utwory tego freaka zostały otagowane jako techno minimal, czasem jako pop electronic. Nie mi oceniać i szufladkować te dźwięki. Na uwagę zasługuje przede wszystkim warstwa muzyczna. Elektroniczne podkłady powinny się przypodobać fanom gatunku. Gdy dodamy do tego słabej jakości rap (?) Dawida Wichury, dostajemy mieszankę wybuchową. Na pierwszy rzut ucha asłuchalność kawałka „Radio Złota Foka” wynosi 95%, by po jakimś czasie dojść do wniosku, że jego abstrakcyjność z czasem może się spodobać.

Sprawdziłem cały kanał i usłyszałem kolejny track obok, którego nie mogłem przejść obojętnie. „Szyja zostaje” wydaje się być hymnem osób, które lubią zażywać różnego typu środki farmaceutyczne. Co więcej, wydaje mi się, że Dawid Wichura podczas tworzenia używa tych części mózgu, które na co dzień zarastają kurzem.

„Ubiegając lato i wczesną wiosnę a co za tym idzie bułgarskie produkcje muzyczne prezentuję najnowszy utwór, nawiązujący do największych klasyków gatunku.” – Dawid Wichura. Też tego nie rozumiem…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here