Heartbreaks & Promises

0

Przez ten kończący się już długi weekend zbierałem się do napisania co najmniej pięciu wpisów. Zaczynałem kilka newsów, potem odkopywałem stare felietony, jednak zawsze kończyłem na czwartym przecinku i drugim zdaniu. Majówka, grill i te sprawy – wszyscy to znacie. Ja długi weekend spędziłem w łóżku lecząc chorobę. Przy okazji sprawiłem kilka ciekawych projektów.

Flirtini i album “Heartbreaks & Promises” to jedna z lepszych pozycji instrumentalnych w tym roku. Świetna muzyka, idealny kolektyw djsko-producencki, który powinien przypaść do gustu zarówno fanom rapu, jaki i muzyki elektronicznej. “Heartbreaks & Promises” to zbiór instrumentalnych opowieści o sytuacjach miłosnych, które nie wydarzyły się naprawdę. Zasłyszane tutaj historie występują w interpretacji najciekawszych postaci polskiego beatmakingu. Zebrana w jednym miejscu nowobitowa saga niezwykłych zdarzeń sercowych, jest próbą stworzenia przekroju polskiej sceny producentów myślących i produkujących w czasie przyszłym. To również wskazówka i subiektywna odpowiedź na pytanie, którędy droga w klubowym flircie. Droga do jej serca. – Asfalt Records.

Warto sprawdzić cały materiał. Ja jaram się szczególnie instrumentalem Spinacha oraz SoDramatica. Kawał dobrej muzyki.

Oprócz “Heartbreaks & Promises” wziąłem na warsztat album, którego singiel od dawna nie schodzi z radiowych rotacji. Mowa o Daft Punk i krążku “Random Access Memories”. Oczywiście “Get Lucky” zawsze pomijałem przy odsłuchu, a co do całości to jest całkiem pozytywnie. Dobra radiowa muzyka i przede wszystkim równa płyta, bez słabych momentów.

A co tam u Was?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here