Jay-Z odrzucił propozycję występu na najbliższym SuperBowl

0

Małymi krokami zbliża się kolejny finał Super Bowl. Mecz o mistrzostwo w futbolu amerykańskim zawodowej ligi NFL jest nie tylko najważniejszym wydarzeniem sportowym roku, ale też jedną z ważniejszych imprez rozrywkowych w Stanach Zjednoczonych. Nic dziwnego, że zaczynają pojawiać się spekulacje, które gwiazdy amerykańskiego show-biznesu wystąpią 4 lutego na US Bank Stadium w Minneapolis. Jak podaje serwis Dailymail propozycję występu w przerwie finału odrzucił raper Jay-Z. Przyczyną rezygnacji z występu było zsolidaryzowanie się z zawodnikiem ligi NFL Colinem Kaepernickiem. Grający na pozycji rozgrywającego Kaepernick w sezonie 2016 zwrócił na siebie ogólnokrajową uwagę, kiedy przed meczem nie wstał podczas hymnu narodowego Stanów Zjednoczonych. Zawodnik chciał publicznie zaprotestować przeciw rasizmowi, a przede wszystkim przeciw brutalnemu i agresywnemu zachowaniu policji wobec mniejszości narodowych w USA. Niecodzienne zachowanie Kaepernicka wywołało wiele różnych reakcji, zarówno w środowisku sportowców NFL jak i w innych amerykańskich ligach sportowych. Po zakończeniu sezonu Kaepernick postanowił zrezygnować z kontraktu z San Francisco 49ers zostając wolnym graczem. Jego status był przedmiotem dyskusji i kontrowersji, a niektórzy wierzą, że to właśnie jego protest, a nie wydajność, była powodem, dla którego nie podpisał kontraktu z zespołem na sezon 2017. Komisarz NFL, Rogert Goodell, zaprzeczył pogłoskom, że jakoby poglądy zawodnika miały wpływ na jego miejsce w drużynie. Jay-Z odniósł się do sytuacji na tegorocznym Festiwalu Meadows w Nowym Jorku, gdzie dał 90-minutowy koncert prezentując swoje największe hity między innymi „The Story of OJ” dotykającej problemów społeczności afro-amerykańskiej. Piosenkę zadedykował Kaepernickowi — “Chcę dziś poświęcić tę piosenkę Colinowi Kaepernickowi” — powiedział.

Wiele osób dziwi rezygnacja rapera z występu, zwłaszcza, że Super Bowl jest jednym z najczęściej oglądanych wydarzeń roku, a udział w nim uważany jest za szczególne wyróżnienie dla artysty. Z drugiej strony Jigga, jeden z najlepiej zarabiających artystów oraz przedsiębiorców w Stanach Zjednoczonych, zapalony pokerzysta, wielbiciel Hold’ema najbardziej rozpowszechnionej odmiany, (dzięki popularności telewizyjnych transmisji), właściciel drużyny NBA Brooklyn Nets, tak samo jak w swoich przedsięwzięciach i tu rozegrał wszystko na swoją korzyść. Do finałów zostało jeszcze parę miesięcy, a o artyście jest głośno już teraz. Chociaż nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia z obozu Jay-Z o jego decyzji dotyczącej występu na Super Bowl, raper już cieszy się poparciem i uznaniem ze strony osób publicznych. NFL nie chce na razie komentować sprawy. W zeszłą środę wydane zostało oświadczenie mówiące, że nie podjęto jeszcze żadnych decyzji dotyczących wyboru konkretnych artystów.

Wszystko wskazuje na to, że Jay nie pójdzie w ślady swojej żony i nie zaszczyci swoją obecnością Finałów. Jego zachowanie jest jednak w pewien sposób kontynuacją stanowiska jakie artystka zaprezentowała na Super Bowl w 2016 roku. Beyonce wspiera ruch Black Lives Matter czemu dała wyraz podczas swojego występu. Na scenie pojawiła się w kostiumie, który jak zauważają specjaliści, przypominał mundur Czarnych Panter, organizacji walczącej przed kilkoma dekadami o prawa Afroamerykanów. Koncert artystki wywołał wiele kontrowersji oraz niechęć stróżów prawa wobec jednej z najpopularniejszych piosenkarek na świecie. Wielu policjantów zadeklarowała, że nie zamierza uczestniczyć w koncertach Beyonce oraz rezygnuje  z używania aplikacji Tidal – będącej własnością jej męża.

NFL będzie musiało się postarać aby pobić tegoroczny wynik oglądalności, który zgromadził przed telewizorami ponad 111.3 amerykanów. Rzecznik NFL zapewnia „Przy wsparciu Pepsi, wiemy, że pokażemy spektakularne widowisko. Kiedy nadejdzie czas aby ogłosić imiona wykonawców, zrobimy to.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here