Ostatnie tygodnie obfitowały w newsy dot. kandydatury Kanye’ego na prezydenta, nowy album, a następnie dyskusję na temat jego zaburzeń dwubiegunowych. To jednak nie wszystko, a sam artysta mierzy się z problemem dot. znaku towarowego.

Większości z nas, hasło YEEZY & YZY automatycznie kojarzy z partnerstwem u boku adidas lub linią odzieży rapera. Nazewnictwo funkcjonuje od niemalże pięciu lat, kiedy to do sprzedaży trafił pierwszy model 750. Niestety i tu, Kanye West napotyka wiele problemów. Znak towarowy zarejestrowano w 2017 roku w USPTO, co wobec sympatyków obuwia było raczej formalnością. Niemniej, jest to ważna część działalności, która w świetle prawa jest niemalże konieczna, aby uchronić się przed wykorzystywaniem tychże znaków. Rok później, firma YZY Inc. zajmująca się produkcją kosmetyków i perfum, również dążyła do rejestracji swojego logo. Wniosek wstępnie odrzucono z uwagi na YZY jednak przedsiębiorstwo nie zamierza odpuścić, mimo że branding jest łudząco podobny. USPTO twierdzi, że konsument z uwagi na wydźwięk i podobieństwo mógłby być zdezorientowany co do źródła produktu. Problem w tym, że firma posługuje się nim od 2011 roku, co w świetle amerykańskiego prawa jest ważnym czynnikiem. Tym samym, domaga się anulowania znaku artysty, aby móc figurować pod YZY Inc jako firma kosmetyczna.

Dalsze losy sprawy w dalszym ciągu pozostają niejasne. Choć dla przeciętnego klienta może być to bez znaczenia – z pewnością problem spędza sen z powiek Kanye’ego.