Madlib Medicine Show: “Pill Jar” – na wszelki wypadek (gdyby w domu zabrakło wam pigułek).

0

Kto jak kto, ale Stussy wie, jak zadbać o swoją promocję.

 Madlib kontynuuje swoje ogólnoświatowe inspiracyjne wojaże, tym razem zaszczycając swą obecnością rejony azjatyckie.
Zaplanowanych zostało kilka koncertów na terenie Japonii oraz Chin.

W ramach kooperacji MadlibxStussy Shirts, w chwilii obecnej ma miejsce trasa “koncertowa” Madliba, która ma podbić prestiż premiery nowych koszulek Stussy – projekt został wykonany przez: Gustavo Eandi, techniką “wetpaint”.

koszulki

Proces twórzenia “akwarelami” zainspirowany został przez cały dotychczasowy cykl “Madlib Medicine Show”.

Zestawienie twórczości Madliba, której towarzyszyły dalekie i egzotyczne podróże, w formie pigułki znajdziecie tutaj: Madlib Medicine Show.

Gustavo Eandi uświetnił również swoimi zdolnościami artystycznymi akwarelowe wydanie dotychczasowych albumów  w postaci winyli.  Oto kilka z nich:

winyle

Przy okazji swojej azjatyckiej trasy obejmującej 6 występów, Dj po raz pierwszy zagra w Chinach!  (Jeśli jesteście w okolicy – możecie jeszcze wpaść na ostatni ;)):
Feb. 23: Shanghai at The Shelter, 5 Yongfu Road.

Na potrzeby promocji powstała specjalnie przygotowana mixtura (składniki pochodzą z różnych cykli Madlib Medicine Show).
Skład, ulotkę i sposób podania znajdziecie poniżej:

Madlib Medicine Show #1-12.

01. Static Invazion (from MMS #5)
02. Episode XVI (from MMS #5)
03. The Paper (from MMS #1)
04. What Can U Tell Me (from MMS #9)
05. The Frontline (Liberation) (from MMS #3)
06. African Voodoo Queen (Drama) (from MMS #3)
07. Interview #4080 (from MMS #11)
08. Funky Butt, Part 1 (from MMS #7)

Ten słoik “z łakociami” można również pobrać tutaj  – Madlib Medicine Show: Pill Jar (źródło: Witryna rappcats.com)
Mieszanka brzmi całkiem smacznie. Generalnie nadrabia to, co stracił u mnie osobiście Madlib po swoim występie z Freddim Gibbsem na hip hop kempie ’12. (Byłam bliska płaczu, tak – cholernie się rozczarowałam… cały czas miałam wrażenie, że Madlib jest w trakcie warm up’u, tymczasem Freddie zarapował kilka numerów i oboje zniknęli ze sceny. Może oczekiwałam zbyt wiele? Nie wiem jak było na ubiegłorocznym Tauronie, ale niewiele mnie już to interesowało po przeżytym zawodzie miłosnym…). Przełykając żal i gorycz – Pill Jar to  naprawdę przyzwoita mieszanka na popitkę.
Ostatni wywiad z rezolutnym Madlibem możecie sobie przeczytać w zimowym numerze Electronic Beats. Taka okazja w przypadku tego DJ’a nie zdarza się często! Madlib raczej stroni od wywiadów. Przyznaje również, że nie bardzo orientuje się, co dzieje się aktualnie w “muzyce światowej”.
Istnieje wersja elektroniczna wywiadu – Madlib dla Electronic Arts, jednak jeśli Kogoś interesuje kompletna wersja papierowa magazynu, polecam m.in. kawiarnię Gołębnik w Poznaniu 😉 – tam można się zaopatrzyć!

Nawiązując do zaopatrywania się. Szczególnie spodobał mi się jeden ze sposobów promocji kooperacji MadlibxStussyxJapan.
Np. w takim Tokio, w “Madlib Free Medicine” można było bezpłatnie uzbroić się przy okazji zakupów w automacie z napojami/przekąskami. Na takie cukiereczki byłabym łasa jak cholera! (Madlib, może jednak wpadniesz znów do nas?).

toyko-free-medicine

W  Naszej Ukochanej Polsce raperzy również stosują podobne  rodzaje autopromocji. Fajnie dostać po koncercie, całkiem za nic, krążek muzyczny w dłoń. Rzucane w publikę koszulki również są spoko.

Ciekawe czy tym razem Madlib rozdawał takowe?

A Wy co o tym sądzicie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here