Mayweather znokaoutował McGregora w 10 rundzie!

0

Floyd Mayweather Jr (50-0, 27 KO) powrócił po dwóch latach sportowej emerytury na ostatni, pożegnalny pojedynek i rozbił przed czasem lepszego niż można było się spodziewać Conora McGregora (0-1)!

Zgodnie z przypuszczeniami dużo większy Irlandczyk od początku ostro zaatakował, a gdy pod koniec rundy Floyd chciał wystrzelić bezpośrednim prawym, mistrz UFC po odchyleniu skontrował go lewym podbródkowym. Podrażniony nieco Amerykanin próbował w drugiej rundzie przejąć inicjatywę, lecz McGregor wcale nie ustępował mu szybkością i nie dawał sobie narzucić stylu boksowania “Pięknisia”.

Przez 10 rundy wymieniali ciosy jak dwóch dobrych rycerzy na polu bitwy. Mayweather chłodny jak stal, McGregor podpalany jak samochód na wysokich obrotach na zakręcie.

– Kiedy tylko będziesz gotowy – powiedział synowi w narożniku Floyd Mayweather Sr przed rozpoczęciem ósmego starcia. A jego potomek ruszył jak po swoje. Conor oddychał coraz ciężej, lecz nie zamierzał składać broni ani odklepać jak w pierwszej walce z Diazem. Widać było jest upór!

9 runda stanowiła przedsmak zakończenia. Zdemolowany prawym McGregor trzykrotnie był na skraju liczenia ratując się klinczem. A Floyd spokojnie i konsekwentnie robił swoje. W 10 rundzie Mayweather robił już z McGregorem co chciał, obijał go niemiłosiernie i w 64. sekundzie sędzia Robert Byrd zlitował się nad dzielnym wojownikiem UFC przerywając historyczną walkę.

Cała walka:

McGregor za pierwszą walkę w UFC dostał 16 tysięcy dolarów. Za ten występ miał gwarantowane 30 milionów, a pewnie zarobi ich ze trzy razy więcej…

Ostatnia runda:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here