Michael Jordan zabrał głos na temat konfliktu z Donaldem Trumpem

0

Ci, którzy korzystają z prawa, by pokojowo wyrazić siebie, nie powinni być demonizowani czy poddawani ostracyzmowi – tak Michael Jordan odniósł się do ostatnich kontrowersji z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa.

– Jednym z fundamentalnych praw w tym kraju jest wolność słowa, a my mamy długą tradycję pokojowych protestów. Ci, którzy korzystają z prawa, by pokojowo wyrazić siebie, nie powinni być demonizowani czy poddawani ostracyzmowi – Jordan w „The Charlotte Observer”.

– W czasach, gdy jest coraz więcej podziałów i wrogości w naszym kraju, powinniśmy szukać dróg, by razem pracować i się wspierać, a nie tworzyć więcej podziałów – dodał.

Jeden z najlepszych koszykarzy w historii z nazwiska Trumpa nie wymienił, ale wszyscy wiedzą, że odnosił się do ostatnich konfliktów prezydenta USA z zawodnikami NFL i NBA.

Trump wszedł na wojenną ścieżkę też z gwiazdami NBA. Gdy dowiedział się, że jeden z liderów mistrzów NBA – Stephen Curry, powiedział, że przy okazji meczu swojej drużyny w Waszyngtonie nie zamierza brać udziału w tradycyjnym spotkaniu z prezydentem w Białym Domu, Trump zatweetował, że Warriors wcale zapraszać nie zamierza.

Polityczna poprawność i unikanie wpadek, które mogłyby wpłynąć sprzedaż wspieranych przez niego marek, to przez wiele lat była dewiza Jordana. Do historii przeszła jego wypowiedź z 1990 roku, gdy poproszono go o wsparcie dla kandydata Demokratów w walce o miejsce w Senacie z rasistowskim przeciwnikiem z Partii Republikańskiej.

Jordan odmówił odpowiadając: – Republikanie także kupują moje buty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here