Fala podrabianych produktów zalewa rynek od dekad, co sprawia że niemalże w każdym sektorze spotkamy towary inspirowane oryginałami. Z nieuczciwymi sprzedawcami walczą urzędy celne, serwisy sprzedaży i firmy, jednak jest to dość żmudna przeprawa. Należy wyróżnić targową chińszczyznę, dopracowane projekty które trudno posądzić o replikę oraz towary, których design jest przywłaszczony i ozdobiony własnym logo.

Przedsiębiorstwa chcą ukrócić proceder, a przykładem może być proces adidas przeciwko Forever21 czy Nike, a Sketchers. Problem dotyka również mniejszych firm i artystów, ostatnio powiadamialiśmy was o sprawie Drake’a & OVO przeciwko Bellroy. Wiele produktów narusza znak towarowy, patent bądź imituje design oryginalnego produktu, a to – może być karalne. Należy pamiętać o jakości tkanin i technologii, za którą płacimy w przypadku oryginalnych rzeczy. Przy produkcji pracował sztab ludzi, a projekty są osobistym sukcesem twórców i firmy.

Niestety polskie podwórko nie jest wzorowe…

Polska firma Big Star, która zaufanie klientów zdobywa od 1972 roku, jawnie zainspirowała się wydaniami sportowych gigantów. Nazewnictwo jednej z kolekcji pt. ”by Daniel Lopez” sugeruje, że modele były zaprojektowane specjalnie dla Big Star, co niestety znacznie mija się z prawdą. Natchnieniem były m.in. Nike Air Max 95, Nike Air Force 1 High, adidas YEEZY 500, 350 oraz adidas Futurecraft 4D. Warto zadać sobie pytanie, czy takowy model przeszedłby kontrolę w urzędzie celnym – naszym zdaniem, automatycznie kojarzy się z oryginałem. Czy jest to plagiat? Inspiracja z pewnością, a stylistyka przypominająca poduszkę powietrzną, system Adipene czy podeszwę drukowaną technologią 3D nie wydaje się być czymś, godnym naszych pieniędzy. Poniżej znajdziecie kilka fotografii oryginalnych i imitujących ich produktów.

Poza kwestią wyglądu, należałoby skupić się również na zastosowanych systemach (bądź ich braku). Niestety buty naśladujące oryginały, przypominają wiele elementów, które odpowiadają za konkretną funkcję, tak jak na przykład stabilizacja pięty. Zdaje się, że ruch miał zdobyć zainteresowanie młodych klientów, jednak nie jesteśmy pewni, czy aby o taką popularność chodziło. Podkreślamy, że nasz post nie ma na celu szkalować, a ostrzegać. Warto kupować pełnowartościowe produkty zamiast wspierać coś, co godzi w twórców. Pamiętajmy, że czołowe firmy nie zajmują się tylko projektowaniem ale i opracowywaniem systemów i technologii, na czym bazują sylwetki. Imitacja ich wyglądu, nie zapewni wygody jak w przypadku produktów oryginalnych. Ponadto, firma ma do zaoferowania wiele produktów z których może być dumna, a taki ruch – raczej nie sprzyja zdobywaniu nowych klientów.