Underachievers – Czy w końcu wykorzystują w pełni swoje możliwości?

0

Luty dobiegł końca, a ja od miesiąca, z małymi przerwami na oddechy, męczę INDIGOISM (release date: 1 luty). Wciąż nie mam dość. Ten Mixtape to naprawdę wyśmienity materiał, więc nawet się nie zanosi na to, by poszedł w odstawkę.
Wyczekiwany przez jeszcze niewielu, materiał wypuszczony przez dwóch młodych Panów z dzielnicy Flatbush (Brooklyn, NY), w przeciągu ostatniego miesiąca spotkał się z wielkim uznaniem ze strony wielu odbiorców z różnych stron świata. Mam nadzieję, że większość z Was zdążyła się już zapoznać z sąsiadami Flatbush Zombies 🙂 Jeśli nie, to koniecznie musicie nadrobić, nie można przegapić tych dwóch talentów! Będzie o nich z pewnością jeszcze głośniej…

Jak twierdzą – nie planowali kariery. Nagrywali i tworzą, bo po prostu czuli i czują – potrzebę opisywania rzeczywistości. Pomimo, że nie pchali się do produkcji o większym zasięgu, tudzież mainstream’owych, byli świadomi swego potencjału. Stąd nazwa – The Underachievers.

Czy osiągną niespodziewany sukces?

Bardzo miło posłuchać o czymś więcej niż hajsie, ciężkich dragach i dupeczkach (choć i takich tematów chłopakom nie brakuje). Momentami przypominają mi troszkę Souls of Mischief, Hieroglyphics, ale generalnie nie jest to “oldskulowy” boom-bap rap “udziwniany na siłę” (z czym możemy się niejednokrotnie aktualnie spotkać). Jest to hip-hop, który nie tylko brzmieniem przypomina złoty środek lat 90′. Nowocześnie traktuje on o psychodelicznych jazdach, czymś na rodzaj egiptologii i oczywiście “ziołowych strzałach”. O ich teorii życia możecie posłuchać m.in. w: “Gold Soul Theory”, wideo poniżej. Fajnie chłopakom to wychodzi, przyznam. Poniżej przedstawiam Wam również ostatni wideo-wywiad z Underachievers. Możecie posłuchać o ich edukacji, historyjkach z osiedla, codziennych zajęciach i wielu innych. Ciekawe ile jeszcze osiągną, myślę że aktualnie w pełni jeszcze nie wykorzystali swojego potencjału. Taką mam nadzieję. Nowy Jork znów naciera (“Beast coast, we on the rise!”)

Niespełna 21-letni Ak oraz 22-letni Issa Dash trafili pod Los Angeles’owski label prosto z Nowego Jorku. Flow rodem z Beast Coast obiegł szybko, przy okazji koncertów na wybrzeżu – West Coast. Po flow chłopaków ciężko jednoznacznie stwierdzić skąd pochodzą. Ich styl i produkcja jest świeża (jak i wiele innych “nowych” materiałów z East Coast), ale już stają się rozpoznawalni. Częściowo przy pomocy symboliki, którą posługuje się wielu młodocianych artystów. W tym wypadku jest to Ra, Trzecie Oko, Faraon, Astrologia itp.
Mimo symboliki wizualnej, nie pomyliłabym ich, słuchając z zamkniętymi oczami 🙂
Poniższe wideo zostało zrealizowane już w “nowym otoczeniu”, z dala od Flatbush na Brooklynie. Ładnie się “wpasowali”?

Pomyśleć, że z początkiem swojej “internetowej ekspansji” w ogóle nie zakładali, że staną się powszechnie uznawani oraz przejdą pod skrzydła niezależnej wytwórni, która jest dzieckiem Flying Lotus’a – Brainfeeder. Chłopaki trafili tam we wrześniu ubiegłego roku. Flyin’ Lo, krótko skomentował ten fakt, twierdząc, że słysząc jedne z ich pierwszych nagrań, po prostu wiedział, że podpisanie kontraktu z chłopakami będzie strzałem w dziesiątkę. Czy faktycznie tak jest? Musicie ocenić sami. Jednak dla samego Brainfeeder’a była to nowość pewnego rodzaju, zważywszy na to, że do tej pory, sygnował on raczej muzykę instrumentalną, hiphop instrumentalny, nu-jazz, eksperymentalną elektronikę. Underachievers to powiew świezości.

Gdy usłyszałam ” So Devilish ” omamiona rok temu przez A$AP chłopaczków szybko porzuciłam temat Underachievers, mając ich jedynie za kolejnych “wannabeez”. Wstyd mi, że tak szybko zdyskredytowałam ich talent i możliwości, a ejsapy ustawiłam w ten czas na piedestale… Głupio mi z perspektywy dnia dzisiejszego, zważywszy na to, że słuchając dalszych produkcji chłopaków szybko stałam się ich fanką! Z resztą, sam Asap Rocky przy okazji koncertów propsuje duet z sąsiedniej dzielnicy NY.

Tym bardziej poczułam się zainteresowana duetem z Flatbush, gdy ujrzałam w tym zmelanżowanym wideo znajome mi Zombiaki!
Swoją drogą ten utwór katowałam, katuję i katować w aucie będę. Z resztą nie tylko w aucie. Ziółka to wszak samo zdrowie 😉

Na potrzeby piątkowego chill’u szczególnie polecam:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here