Zdruzgotany trener Szpilki – sam musi zdecydować co dalej

0

Ronnie Shields, trener Artura Szpilki przyznał w rozmowie z boxingtalk.com, że nadal nie rozumie, skąd wzięła się fatalna postawa jego podopiecznego w przegranej walce z Adamem Kownackim (16-0, 13 KO). Szkoleniowiec dodał, że w tej chwili nie wie, jaka będzie sportowa przyszłość “Szpili”.

– Wszyscy się mnie o to pytają, ale ja naprawdę nie mam pojęcia. Może to był jeszcze efekt pojedynku z Deontayem Wilderem, ale wcześniej na sali treningowej nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów. Szpilka inkasował mocne ciosy i nie robiły mu one krzywdy. W tej chwili to on sam musi zdecydować, co dalej chce robić  – stwierdził Shields zdruzgotany występem “Szpili”.

– Szpilka miał bogatą amatorską karierę, walczył z kilkoma solidnymi zawodowcami. Po prostu nie rozumiem, jak można było tak się dać łapać na linach. Na początku bił z lin lewy sierpowy, ale w trzeciej i czwartej rundzie po prostu się o nie opierał. Nie pojmuję, jak można nad czymś pracować na treningu, a potem w ringu robić wszystko źle – powiedział opiekun polskiego pięściarza.

– W Nowym Jorku po nokaucie zabierają cię do biura komisji i przez godzinę nikogo innego tam nie wpuszczają. Artur po wszystkim przyszedł do szatni, ale był otoczony swoimi ludźmi i nie mogłem z nim porozmawiać. Widziałem go jeszcze wczoraj w restauracji, ale naprawdę nie miałem mu za wiele do powiedzenia.

W swoim poprzednim występie, w styczniu 2016 roku, “Szpila” został zastopowany przez mistrza świata WBC Deontaya Wildera.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here